Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Swan Lake Odetta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Swan Lake Odetta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Zapomniane chwile


Tak już mam że gdziekolwiek się nie wybieram (pomijając wyprawy do sklepu), zabieram ze sobą aparat. Zwykle wciskam go do torebki albo plecaka. A skoro już tam jest to niemal zawsze znajduje się okazja do zrobienia zdjęcia. A i w domu często po niego sięgam. Robię więc mnóstwo zdjęć, które najczęściej lądują na twardym dysku w katalogu opatrzonym datą, a potem o nich zapominam. 
I tak, czasem gdy przeglądam katalogi odnajduję zdjęcia lalek ( bo i te lądują często w torbie obok aparatu), których nigdy nie umieściłam na blogu. Czasem miałam w głowie jakiś projekt, którego z tego czy innego powodu nie zrealizowałam. Zrobiłam zdjęcia, ale pomysł przestał mi się podobać, albo coś innego mnie zafascynowało. A zdjęcia się chomikują i niczemu nie służą.
 Z przeglądania i porządkowania katalogów zdjęć zrobił się pomysł na ten post. Oto zapomniane chwile spędzone w towarzystwie lalek i innych zabawek.


Hanka Rozbójnika Rumcajsa
Zrobiłam je bo akurat skończyłam szyć spódnicę i trzeba było to udokumentować.


Odetta z Jeziora Łabędziego podczas zabiegów przywracających jej dawny blask. Przed.


Podczas kąpieli...


Po. :)
Wyszperana w ciucholandzie. Wymagała mycia i czesania.


Lea i eksperymenty ze światłem.
Bo słońce tak fajnie świeciło.


Odetta z wykonanym ze sznurka kapeluszem. Pomysł z blogu Aya w Świecie Lalek.
Trzeba było uwiecznić jego ukończenie.



Neko podczas treningu w plenerze.



Dlaczego? Bo miałam ją w torbie podczas przejażdżki rowerem i był taki piękny dzień.



Kwiatowa wróżka Elina. Czyż można się oprzeć malwom?


Wróżka w kąpieli.



Czasem zabieram ze sobą i inne zabawki.


Mój kocurek zwykle nie interesuje się porozkładanymi po całym domu lalkami, ale z jakiegoś nieznanego mi powodu zapałał dziwną namiętnością do zakupionego w ciucholandzie klauna. Ostatecznie rozszarpał go na kawałki.


Zastanawiam się czy ryzykować i uszyć biednemu błaznowi nowy tułów.
Przynajmniej udało mi się uwiecznić na zdjęciu jego pierwotny wygląd.

Uff to tyle. 
Czy i Wy miewacie takie niewykorzystane zdjęcia?



sobota, 21 maja 2016

Kurtka jeansowa dla Barbie

Moja mama robiła porządki w szafie, wyrzucając rzeczy, w których już nie chodzi. Jedną z nich były rybaczki z cienkiego jeansu, albo czegoś podobnego. Po zbadaniu materiału uznałam że świetnie nadaje się na ubranka dla Barbie. Zagarnęłam rybaczki do siebie.
Moje Barbie cierpiały na brak letnich narzutek, więc z materiału powstała kurtka jeansowa. A właściwie dwie jej wersje.
Poniżej w wersji skromnej z niebieską nitką.



I w wersji nieco urozmaiconej z jasno brązową nicią, która okazała się ciekawszym rozwiązaniem.


Kurtka jest skonstruowana dość prosto. Zauważyłam że nieco lepiej leży na starszych wersjach Barbie. Chyba dlatego że maja one większe piersi.
Pod obrazkiem link do wykroju w oryginalnym rozmiarze. Jak zwykle dodaję skalę.


WYKONANIE
 Skroić:
(Numery jak na rysunku wykroju)
1 - tył 1x
 2 - dolny przód  2x (lustrzane odbicie)
3 - górny przód 2x (lustrzane odbicie)
4 - rękaw 2x
5 - kołnierz 1x
 Do poszczególne części wykroju należy dodać zapas na szwy.
Nie jest on uwzględniany na wykroju.

Wycinamy wszystkie części wykroju z materiału nie zapominając o dodaniu zapasu na szwy.


Schemat zszywania

Czerwona przerywana linia na schemacie pokazuje miejsca które należy dopasować i zszyć razem.
Cześć 2 i 3 zszywamy razem jak na schemacie powyżej.


Schemat zszywania rękawów z przodem i tyłem kurtki

Następnie zszywamy ze sobą pozostałe części tak jak na schemacie.



Zaokrąglone części rękawów (nr 4) doszywamy częściowo do tyłu kurtki (nr 1).


A następnie do części przednich (nr 2 i 3).


Pozszywane części składamy. Zaszywamy boki rękawów i boki kurtki.




Kołnierz kurtki jest zrobiony z pojedynczego kawałka materiału, żeby można go było swobodnie wywijać. Z tego powodu należy podszyć brzegi żeby się nie strzępiły.


Kołnierz wszywamy odwrotnie. To znaczy tak że tam gdzie jest lewa strona kołnierz powinien być na prawo. Najlepiej przyłożyć i sprawdzić jak będzie się odwijał.


Brzegi w środku kurtki zabezpieczyłam ręcznie ściegiem dzierganym, po pierwsze żeby tkanina się nie szczepiła, po drugie żeby wyglądała w miarę estetycznie.



Ciągle pracuję nad precyzją w wykonaniu tego  ściegu ;)

Gotowa kurtka.



Ta łatka to miała być kieszeń, ale nie do końca wyszło to co planowałam.