Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Zapomniane chwile


Tak już mam że gdziekolwiek się nie wybieram (pomijając wyprawy do sklepu), zabieram ze sobą aparat. Zwykle wciskam go do torebki albo plecaka. A skoro już tam jest to niemal zawsze znajduje się okazja do zrobienia zdjęcia. A i w domu często po niego sięgam. Robię więc mnóstwo zdjęć, które najczęściej lądują na twardym dysku w katalogu opatrzonym datą, a potem o nich zapominam. 
I tak, czasem gdy przeglądam katalogi odnajduję zdjęcia lalek ( bo i te lądują często w torbie obok aparatu), których nigdy nie umieściłam na blogu. Czasem miałam w głowie jakiś projekt, którego z tego czy innego powodu nie zrealizowałam. Zrobiłam zdjęcia, ale pomysł przestał mi się podobać, albo coś innego mnie zafascynowało. A zdjęcia się chomikują i niczemu nie służą.
 Z przeglądania i porządkowania katalogów zdjęć zrobił się pomysł na ten post. Oto zapomniane chwile spędzone w towarzystwie lalek i innych zabawek.


Hanka Rozbójnika Rumcajsa
Zrobiłam je bo akurat skończyłam szyć spódnicę i trzeba było to udokumentować.


Odetta z Jeziora Łabędziego podczas zabiegów przywracających jej dawny blask. Przed.


Podczas kąpieli...


Po. :)
Wyszperana w ciucholandzie. Wymagała mycia i czesania.


Lea i eksperymenty ze światłem.
Bo słońce tak fajnie świeciło.


Odetta z wykonanym ze sznurka kapeluszem. Pomysł z blogu Aya w Świecie Lalek.
Trzeba było uwiecznić jego ukończenie.



Neko podczas treningu w plenerze.



Dlaczego? Bo miałam ją w torbie podczas przejażdżki rowerem i był taki piękny dzień.



Kwiatowa wróżka Elina. Czyż można się oprzeć malwom?


Wróżka w kąpieli.



Czasem zabieram ze sobą i inne zabawki.


Mój kocurek zwykle nie interesuje się porozkładanymi po całym domu lalkami, ale z jakiegoś nieznanego mi powodu zapałał dziwną namiętnością do zakupionego w ciucholandzie klauna. Ostatecznie rozszarpał go na kawałki.


Zastanawiam się czy ryzykować i uszyć biednemu błaznowi nowy tułów.
Przynajmniej udało mi się uwiecznić na zdjęciu jego pierwotny wygląd.

Uff to tyle. 
Czy i Wy miewacie takie niewykorzystane zdjęcia?



poniedziałek, 16 maja 2016

Brunet wieczorową porą

Dziś do Domu Emerytowanych Zabawek przybył nowy lalek.
Już jakiś czas rozglądałam się za jakimś, aby urozmaicić nieco babskie grono. Wreszcie dotarła do mojego miasta nowa seria Fashionistas, a w niej trzech panów. Wypatrzyłam kilka ciekawych pań z nowymi ciałkami, ale na nie przyjdzie czas później (mam przynajmniej taką nadzieję). Oczywiście utknęłam przed półką nie mogąc zdecydować, którego pana wybrać. W moim przypadku nawet wybór z dwóch rzeczy, potrafi się skompilować, a im wyższa liczba tym gorzej. Po wyeliminowaniu blondyna, jako najmniej ciekawego, pomógł mi zirytowany mąż. Padło na bruneta w okularach.
A oto i on po uwolnieniu z pudełka. 





Okulary zakotwiczone są głęboko w głowie lalki i nie daje się ich wyciągnąć. Choć łapki mnie świerzbią, postanowiłam ich nie ruszać.  


Co odważniejsze lalki postanowiły przywitać nowego mieszkańca.






Pojawili się również chłopcy.

Może na zasadzie przyciągania, które sprawdza się w przypadku Barbie, w ślad za nowym panem pojawi się ich więcej. :) 
Chłopcy z pewnością na to liczą.



poniedziałek, 15 lutego 2016

Wędrowniczka

"Wędrówką jedną życie jest człowieka
 Idzie wciąż,
Dalej wciąż,
Dokąd? Skąd?
Dokąd! Skąd!
Dokąd! Skąd!


Jak zjawa senna życie jest człowieka;
Zjawia się,
Dotknąć chcesz,
Lecz ucieka?
Lecz ucieka !
Lecz ucieka ! 


 To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!


To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!

 
Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie tam,
Idzie tu,
Brak mu tchu ?
Brak mu tchu !
Brak mu tchu ! 


Jak chmura zwiewna życie jest człowieka!
Płynie wzwyż,
Płynie w niż!
Śmierć go czeka?
Śmierć go czeka !
Śmierc go czeka !(...)"
 
(Edward Stachura  - Wędrówką jedną życie jest człowieka)