Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2003. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2003. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Zapomniane chwile


Tak już mam że gdziekolwiek się nie wybieram (pomijając wyprawy do sklepu), zabieram ze sobą aparat. Zwykle wciskam go do torebki albo plecaka. A skoro już tam jest to niemal zawsze znajduje się okazja do zrobienia zdjęcia. A i w domu często po niego sięgam. Robię więc mnóstwo zdjęć, które najczęściej lądują na twardym dysku w katalogu opatrzonym datą, a potem o nich zapominam. 
I tak, czasem gdy przeglądam katalogi odnajduję zdjęcia lalek ( bo i te lądują często w torbie obok aparatu), których nigdy nie umieściłam na blogu. Czasem miałam w głowie jakiś projekt, którego z tego czy innego powodu nie zrealizowałam. Zrobiłam zdjęcia, ale pomysł przestał mi się podobać, albo coś innego mnie zafascynowało. A zdjęcia się chomikują i niczemu nie służą.
 Z przeglądania i porządkowania katalogów zdjęć zrobił się pomysł na ten post. Oto zapomniane chwile spędzone w towarzystwie lalek i innych zabawek.


Hanka Rozbójnika Rumcajsa
Zrobiłam je bo akurat skończyłam szyć spódnicę i trzeba było to udokumentować.


Odetta z Jeziora Łabędziego podczas zabiegów przywracających jej dawny blask. Przed.


Podczas kąpieli...


Po. :)
Wyszperana w ciucholandzie. Wymagała mycia i czesania.


Lea i eksperymenty ze światłem.
Bo słońce tak fajnie świeciło.


Odetta z wykonanym ze sznurka kapeluszem. Pomysł z blogu Aya w Świecie Lalek.
Trzeba było uwiecznić jego ukończenie.



Neko podczas treningu w plenerze.



Dlaczego? Bo miałam ją w torbie podczas przejażdżki rowerem i był taki piękny dzień.



Kwiatowa wróżka Elina. Czyż można się oprzeć malwom?


Wróżka w kąpieli.



Czasem zabieram ze sobą i inne zabawki.


Mój kocurek zwykle nie interesuje się porozkładanymi po całym domu lalkami, ale z jakiegoś nieznanego mi powodu zapałał dziwną namiętnością do zakupionego w ciucholandzie klauna. Ostatecznie rozszarpał go na kawałki.


Zastanawiam się czy ryzykować i uszyć biednemu błaznowi nowy tułów.
Przynajmniej udało mi się uwiecznić na zdjęciu jego pierwotny wygląd.

Uff to tyle. 
Czy i Wy miewacie takie niewykorzystane zdjęcia?



wtorek, 6 września 2016

"Ha! Zawsze się uczy człowiek uczy, do zawarcia powiek." (A. Fredro)


Moje lalki trochę się spóźniły do szkoły. Już minął tydzień a one dopiero wskoczyły w swoje mundurki. Ale liczy się że w końcu dotarły. 
Zauważyłam ostatnio, że w kwestiach nowych ubrań zaniedbuję moich panów i postanowiłam to zmienić. Ken zyskał elegancką bluzkę i taki trochę profesorski sweterek (tak mi się kojarzy). Nawiasem mówiąc bardzo lubię taki krój.


A to już nasz szkolna para. Ona Chic Boutique Barbie 2003. W oryginale jasna blondynka. Nieszczęsna przeszłość tej panny zmusiła mnie do mojego pierwszego wszywania włosków. 
Gdy trafiła do Domu Emerytowanych Zabawek wyglądała tak:

  
Plamki z długopisu udało mi się wywabić za pomocą masła i słońca. O tym jak to zrobić można poczytać tutaj.
 Malutka plamka z markera permanentnego na czole niestety pozostała.


Włoski ukradłam zniszczonej wróżce Winx Florze stąd kolor orzecha włoskiego.

 

Ken Fashionistas gościł już na blogu, więc nie trzeba go przedstawiać.


Wygląda jak Superman w przebraniu Clarka Kenta. :)





:)


wtorek, 16 sierpnia 2016

Militarnie

Z powodu nadmiaru pracy zaniedbałam strasznie bloga. Ostatni post był dwa miesiące temu. Pora nadrobić zaniedbania, bo nazbierało mi się w głowie mnóstwo pomysłów. Jeszcze eksplodują. :) Zabieram się więc do roboty.

Dwie moje dziewczyny ukradły ubranko żołnierzowi piechoty brytyjskiej i urządziły sobie sesję zdjęciową. 


Lalki H.M. Armed Forces są mniejsze od Action Manów dzięki czemu mundur świetnie pasuje na przeciętną Barbie.



Zdjęcia po przeróbce wyszły trochę upiornie, jak z azjatyckiego horroru.
A może to tylko ja mam taki nastrój.



A oto i sam właściciel munduru. Kupiłam go w sklepie z rzeczami z drugiej ręki. Od razu zwrócił moją uwagę. Mam słabość do lalek chłopięcych, więc nie mogłam go sobie odmówić. 
 W przeciwieństwie do Action Manów lalek ten jest znacznie proporcjonalniej zbudowany. 


Od lewej: Ken Bath Play Fun, Action Man Pyramid Mission i H.M. Armed Forces piechur armii brytyjskiej.




sobota, 21 maja 2016

Kurtka jeansowa dla Barbie

Moja mama robiła porządki w szafie, wyrzucając rzeczy, w których już nie chodzi. Jedną z nich były rybaczki z cienkiego jeansu, albo czegoś podobnego. Po zbadaniu materiału uznałam że świetnie nadaje się na ubranka dla Barbie. Zagarnęłam rybaczki do siebie.
Moje Barbie cierpiały na brak letnich narzutek, więc z materiału powstała kurtka jeansowa. A właściwie dwie jej wersje.
Poniżej w wersji skromnej z niebieską nitką.



I w wersji nieco urozmaiconej z jasno brązową nicią, która okazała się ciekawszym rozwiązaniem.


Kurtka jest skonstruowana dość prosto. Zauważyłam że nieco lepiej leży na starszych wersjach Barbie. Chyba dlatego że maja one większe piersi.
Pod obrazkiem link do wykroju w oryginalnym rozmiarze. Jak zwykle dodaję skalę.


WYKONANIE
 Skroić:
(Numery jak na rysunku wykroju)
1 - tył 1x
 2 - dolny przód  2x (lustrzane odbicie)
3 - górny przód 2x (lustrzane odbicie)
4 - rękaw 2x
5 - kołnierz 1x
 Do poszczególne części wykroju należy dodać zapas na szwy.
Nie jest on uwzględniany na wykroju.

Wycinamy wszystkie części wykroju z materiału nie zapominając o dodaniu zapasu na szwy.


Schemat zszywania

Czerwona przerywana linia na schemacie pokazuje miejsca które należy dopasować i zszyć razem.
Cześć 2 i 3 zszywamy razem jak na schemacie powyżej.


Schemat zszywania rękawów z przodem i tyłem kurtki

Następnie zszywamy ze sobą pozostałe części tak jak na schemacie.



Zaokrąglone części rękawów (nr 4) doszywamy częściowo do tyłu kurtki (nr 1).


A następnie do części przednich (nr 2 i 3).


Pozszywane części składamy. Zaszywamy boki rękawów i boki kurtki.




Kołnierz kurtki jest zrobiony z pojedynczego kawałka materiału, żeby można go było swobodnie wywijać. Z tego powodu należy podszyć brzegi żeby się nie strzępiły.


Kołnierz wszywamy odwrotnie. To znaczy tak że tam gdzie jest lewa strona kołnierz powinien być na prawo. Najlepiej przyłożyć i sprawdzić jak będzie się odwijał.


Brzegi w środku kurtki zabezpieczyłam ręcznie ściegiem dzierganym, po pierwsze żeby tkanina się nie szczepiła, po drugie żeby wyglądała w miarę estetycznie.



Ciągle pracuję nad precyzją w wykonaniu tego  ściegu ;)

Gotowa kurtka.



Ta łatka to miała być kieszeń, ale nie do końca wyszło to co planowałam.